
za moją nieuleczalność z nadwrażliwości garść motyli natrętnych i błękit w głowie
za niedoskonałość widzenia niezgrabność ruchów nadmierne czucie

Dzień wyjazdu z każdą minutą był coraz bliżej.
Wszystkie myśli wędrowały już tylko w jednym kierunku.
Jestem w pracy i łapię się na chwilkach w których myślę Grenlandia.



Ale od złych słów, które się usłyszało, nie można się uratować,
choć tak bardzo by się chciało.
Niby wszystko wraca do normy,

Wszystko jest coraz bardziej za późno.
Chociaż to zdanie jest może błędne nie tylko logicznie,
językowo,


Idziemy przez życie samotnie,
Ale jeśli mamy szczęście,
To przez jedną chwilę należymy do kogoś

O siedzi na moim oknie, przecudowne lato,
niech wtulę mocno głowę w twoje ciepłe pióra
korzennej woni,
na wietrze drżące–
