Znikanie istot, które kochaliśmy zostawia pełno znaków zapytania.
Myśli lubią się na nich „zawieszać”.
Zwłaszcza nocą, kiedy bezkarnie buszują po odmętach świadomości.
A potem wspomnienia blakną.
Wietrzeją.
Ból przeradza się w oswojenie. W końcu zostaje okiełznane.
Uczucie zostaje wbite w posiniaczone serce, które pompuje krew przekazując życie do każdej części ciała.
18:04 , 14/09/24
0 Comments
Opublikowano w: Zapiski
