Menu

Zapiski

Perspektywa

Perspektywa

Wszystko co słyszymy jest opinią nie faktem

Wszystko co widzimy jest perspektywą nie prawdą:)

 

Marek Aureliusz  

Wyrzuć wszystko, co nie działa

Wyrzuć wszystko, co nie działa

Wyrzuć wszystko, co nie działa.

Teraz. Weź i wynieś na śmietnik.

Buty, w których się potykasz i jest ci niewygodnie – na śmietnik.

Talerz ze starego serwisu, na którym już nic nie podasz – wystaw przed drzwiami, może ktoś weźmie.
Karteczkę z dietą, przyczepiona na drzwiach lodówki – to już nawet nie jest śmieszne.

(więcej…)

...

Litery są anonimowe.

Przedstawiają tylko znak, zapowiedź dźwięku.

Rozsypane tworzą chaos, nieokreślony kształt, są niczyje i niewiadome.

Zbiór liter w zamyśle ułożonych, zaczyna żyć wtedy, kiedy ktoś je czyta.

Nie wiem tylko,  czy to człowiek otwiera książkę, czy też to książka otwiera  człowieka 

(więcej…)

Czy można mieć radość z zaniedbania pewnych spraw ?

Czy można mieć radość z zaniedbania pewnych spraw ?

Rezygnacja z kierunku studiów, rozpoczętego kursu, prowadzonego projektu, kilku ambitnych planów życiowych. Gdyby nie rezygnacja, życie byłoby bogatsze o kolejne doświadczenia.

Dałam sobie spokój z próbami oglądana seriali a właściwie ich kolejnych sezonów. Mój sukces obejmował jedynie odcinki porucznika Colombo.

Czasami odkładam na półkę niedokończone książki. Mam kilka kart klienta z zebranymi pieczątkami które zazwyczaj nigdy nie doczekują się realizacji ponieważ tuż przed wyczekiwanym gratisem gubię je.

(więcej…)

Strach, że coś ważnego nas ominie.

Strach, że coś ważnego nas ominie.

Ostatnio pokusiła się o sprawdzenie jak wiele pozycji w różnej formie jest nam serwowanych w zakresie tekstów o szczęściu i ustaliłam ze ilość artykułów na przestrzeni ostatnich 8-10 lat wzrosła prawie dziesięciokrotnie. Można do tego wliczyć książki, artykuły i poradniki „ jak osiągnąć szczęście w pięciu krokach” oraz nawiedzonych mówców motywacyjnych.

To niesamowite.

Nasuwa się pytanie czy nie kieruje nami strach, ze coś nas ominie …

A więc jednak ta pogoń jest poszyta lękiem.

(więcej…)

Wernisaż

Wernisaż

        Chociaż do wernisażu zostało jeszcze kilka dni właściwie wszystko mieliśmy  przygotowane.  Luiza ze swoja przesadną zapobiegliwością już wiele dni wcześniej wydrukowała wszystkie fotografie , które miały znaleźć  się na wystawie, ja zająłem się sprawami technicznymi i organizacyjnymi. I nie chodziło tylko o oprawienie obrazków i ich powieszenie.  W naszym przekonaniu wernisaż  nie był prostym otwarciem  wystawy. Dla nas wernisaż to było święto. Można by powiedzieć, że obrazy czy fotografie były tylko jednym z elementów , niekoniecznie najważniejszym całej imprezy. Liczyła się odpowiednia muzyka, jakieś przygotowane wcześniej atrakcje multimedialne, catering oraz jakość wina. W tym byliśmy perfekcjonistami. Przynajmniej tak nam się wydawało.

      Ten wernisaż miał jednak szczególny charakter. Na początku nie mogłem zrozumieć co kierowało Luizą, że właśnie tak chciała zainaugurować kolejną swoją wystawę. Nie rozumiałem również zamysłu wystawy , wyboru zdjęć i kolejności w jakiej Luiza chciała poukładać je na ścianach.  Ale widać Luiza miała jakiś pomysł

        – Zobaczysz, wszyscy w pewnym momencie zrozumieją o co w tym  chodzi – uśmiechała się tajemniczo podczas wieszania fotografii.

        – Zwłaszcza, że tych wszystkich którzy to zobaczą  będzie ze dwadzieścia, trzydzieści sztuk – rzuciłem ironicznie

(więcej…)

Dobre Rady

Dobre Rady

Dążyć do doskonałości czy pozwalać sobie na „małe grzechy”?

Polegać na własnej intuicji czy wdrożyć „9 inspirującymi lekcjami Steve’a Jobsa” ?

Odwiedzić super coacha czy skonsultować się z nieobiektywnym przyjacielem?

Stworzyć plan 5-letni czy zdać się na los?

Uczyć się na pamięć „złotych myśli”?

Wmawiać sobie „mogę wszystko” czy „nic nie muszę”?

Zalecam pozamykać wszystkie poradniki, nie słuchać się nikogo i żyć  bez – błędnie po swojemu, bo przecież podobno najlepiej „człowiek uczy się na własnych błędach”.

Sukces lub jego brak  gwarantowany 🙂

Bogactwo możliwości w Krainie Doskonałości

Bogactwo możliwości w Krainie Doskonałości

        Narada trwała już prawie dwie godziny. Właściwie nie była to narada tylko cokwartalne spotkanie wyższej kadry kierowniczej z Dyrekcją i przedstawicielem Zarządu. Nazywaliśmy to „amway” chociaż mało kto wiedział skąd wzięła się ta nazwa. Być może chodziło o cel tego spotkania. Miło ono wprowadzić w krwioobieg mangmentu entuzjazm oraz wiarę w sensowność tego co robimy. Przede wszystkim zaś miało uświadomić kierownikom i dyrektorom poszczególnych departamentów i oddziałów, że to co oferujemy klientowi jest mu niezbędne do życia i wprowadza go w Krainę Doskonałości , w której oczywiście my, pracownicy Firmy mieszkaliśmy od zawsze. To znaczy od momentu zatrudnienia.

(więcej…)

Kolejka po miłość

Kolejka po miłość

„- Proszę pani, a za czym ta kolejka?

– Po miłość?

– Z importu?

– Nie, krajowa. Z importu bywa rzadko.

– A to nie jakaś chińska podróbka?

– A skąd mam wiedzieć?! Widzi pani, że sama stoję i się denerwuję! – Hej, kobitki, chińskie podróbki to są na bazarze, a w tym sklepie dają gwarancję. Kupowałam już, to wiem.

– To czego pani znowu stoi?

– Bo mi tamta miłość nie pasowała. Niby wybierałam-przebierałam, a jak rozpakowałam w domu, to się okazało, że nie to. Koleżance odsprzedałam za pół ceny.

(więcej…)

Życzmy sobie ...

Życzmy sobie …

Spacerów w deszczu, skakania przez kałuże, zbierania tęcz, wąchania kwiatów, puszczania baniek mydlanych, zatrzymywania się wzdłuż drogi, budowania zamków z piasku, oglądania zachodów słońca, księżyca i gwiazd, mówienia wszystkim „cześć”, chodzenia boso, przeżywania przygód, śpiewania w łazience, bycia wesołym w głębi serca, czytania książek dla dzieci, niemądrych zachowań, kąpania się w pianie, trzymania się za ręce, tańczenia, obejmowania i całowania, śmiechu i płaczu dla zdrowia.

(więcej…)